4 myśli, które pomogą Ci spojrzeć w głąb siebie

Myśl 1.

Czy zastanawiałaś się kiedyś nad tym, jakie byłoby Twoje życie, gdybyś przestała zadręczać się sprawami i zdarzeniami, na które nie masz wpływu? Jaka cudowna wolność i harmonia zagościłyby w Twoim życiu, gdybyś tylko odpuściła i puściła wolno wszystko to, na co nie masz wpływu. Puściła z lekkością i radością, z jaką puszcza się latawce. 

Uwolniła się od ciężaru, który kładzie na Twoich barkach potrzeba ciągłej kontroli sytuacji i realizowania narzuconej Ci wizji. Tę wizję często narzucasz sobie sama, próbując za wszelką cenę zrealizować wyobrażony sobie ideał życia – zamiast żyć swoim życiem i lubić je takie, jakie jest.

Nie ma większej i wspanialszej mocy niż umiejętność pogodzenia się.

Pogodzenia się z tym, jakie jesteśmy; jakie jest nasze życie; jakie było nasze wczoraj i jakie będzie nasze jutro.

Pogodzenia się z tym, że pewnych rzeczy nigdy nie osiągniemy; że pewne drzwi są dla nas zamknięte; że pewni ludzie nigdy się już w naszym życiu nie pojawią.

Są tylko dwie możliwości. Możesz być szczęśliwa i spełniona lub sfrustrowana i rozczarowana.

Co wybierzesz?

Myśl 2.

A gdybyś dziś nagle straciła wszystko, co masz? Całe swoje życie – ludzi, miejsca, sprawy, wspomnienia? Gdyby ktoś nagle przyszedł i odebrał Ci to, wymazał? Gdybyś nigdy już nie mogła przytulić swoich bliskich, porozmawiać z nimi, usiąść z nimi do stołu? Gdybyś nie mogła pójść na spacer swoją ulubioną ścieżką, popatrzeć na swoje ulubione widoki, posłuchać szumu drzew, które mijasz codziennie? Gdyby nagle to wszystko zniknęło bezpowrotnie – czy chciałabyś tego? Na pewno nie…

Dlaczego zatem tak rzadko doceniasz swoje życie? Dlaczego tak łatwo przychodzi Ci pomniejszanie jego wartości? Dlaczego tak często nie masz czasu, aby zauważyć to, co w nim najcenniejsze? Docenić ludzi, których masz wokół siebie? Zachwycić się prostymi rzeczami – błękitem nieba, śpiewem ptaków, zapachem pieczonego ciasta?

Dlaczego wciąż czujesz niedosyt i wciąż chciałabyś więcej? Dlaczego wciąż wydaje Ci się, że gdzieś indziej, w jakimś innym czasie czy sytuacji – byłoby Ci lepiej?

Bardzo łatwo jest wpaść w pułapkę niezadowolenia i przekonania, że do pełnego szczęścia wciąż jeszcze czegoś nam brakuje. Postrzegamy wtedy nasze życie jako niepełne, niekompletne; odczuwamy w nim istotny brak. Bardzo często nie potrafimy nawet określić, czym jest ten brakujący element, czujemy jednak, że to właśnie on dzieli nas od pełni szczęścia. Jesteśmy niezadowolone z siebie – z tego, kim jesteśmy, jak żyjemy, co udało nam się osiągnąć, dokąd dotarłyśmy. Wciąż poddajemy się ocenie, wciąż do kogoś się porównujemy. Oglądamy cudze życie jak kolorowy film, widząc tylko to, co piękne i wspaniałe, przymykając zaś oko na to, co mniej wdzięczne. Na tym tle nasze własne życie często wydaje nam się nieciekawe, mniej fascynujące.

Czy jednak na pewno tak jest?

Myśl 3.

Otwartość to postawa wobec życia, to szeroko otwarte oczy.

Szeroko otwarte oczy pozwalają Ci dostrzec to, czego inni nawet nie zauważają. Szeroko otwarte oczy pozwalają Ci widzieć to, co dla innych nie jest widoczne. Szeroko otwarte oczy wprowadzają Cię w świat wielkiej magii małych, codziennych rzeczy.

Ludzi, którzy idą przez życie z szeroko otwartymi oczami dotyka najwspanialsze bogactwo – bogactwo niezwykłego życia obfitującego w chwile zapierające dech w piersiach. Dla takich ludzi najprostsze rzeczy stają się wielką przygodą, a najzwyklejsze rzeczy prawdziwymi skarbami.

Ich codzienność wypełniona jest zachwytem, zdziwieniem i przyspieszonym biciem serca. Są jak małe dzieci, które doświadczają świata pierwszy raz – z ekscytacją, zaangażowaniem i ciekawością.

Bardzo lubię myśleć o życiu jako o podróży. To popularna metafora, jednak bardzo trafna i bardzo poetycka. Istotą podróży jest odkrywanie nieznanego, poznawanie nowego i zachwyt. Przypomnij sobie jak reagujesz, gdy widzisz nowe miejsca, poznajesz nowych ludzi, odkrywasz nowe smaki i zagłębiasz się w inną kulturę. Każde takie odkrycie wiąże się z fascynacją, zaskoczeniem, jest pełne magii i pasji. Wyostrza nasze zmysły, przerywa rutynę. Będąc w podróży jesteśmy w ciągłym ruchu. Przyjmujemy to, co do nas przychodzi w naturalny sposób – bez projekcji i bez oczekiwań. Pozwalamy zdarzeniom dziać się swobodnie, stając się ich ochoczymi uczestnikami.

Takie właśnie powinno być nasze życie. Powinno być podróżą, w której otwieramy się na nowe, nieznane; w której nie ustajemy w poszukiwaniu nowych lądów i nie boimy się zstąpić z utartych szlaków.

Myśl 4.

Brak wiary w siebie odbiera Ci siłę i chęć do działania. Nie wierząc w siebie i w swoje możliwości – zakładasz, że nie dasz rady – odpuszczasz zatem, poddajesz się. Nie stajesz nawet do walki – Ty w swojej głowie już przecież ją przegrałaś… Nie musi tak być!

Wystarczy, żebyś uznała, iż taka jaka jesteś – jesteś wystarczająca. Nie musisz być idealna – wystarczy, abyś była dobra. Dobra w tym, co robisz; dobra dla innych. Zamiast dążyć do ideału – spójrz na siebie realnie. Dostrzeż swoje wady i zalety, bądź ich w pełni świadoma.

Przyjrzyj się swojemu życiu z boku – gdybyś poznała kobietę taką, jak Ty – jakie miałabyś o niej zdanie? Co w niej najbardziej by Cię urzekło? Czego mogłabyś jej pozazdrościć? Co jest w niej wspaniałego, co Ci się w niej podoba? Za co mogłabyś ją szanować?

Uwierz w siebie. Dostrzeż to, co w Tobie wartościowe – i doceń to. Bądź dumna ze swoich osiągnięć i pracuj nad swoimi niedoskonałościami. Miej szacunek dla tego, co w życiu przeszłaś – czerp z tego naukę, siłę i mądrość. Bądź dla siebie dobra – i nie pozwól nikomu robić sobie krzywdy.


Powyższe fragmenty pochodzą z mojej książki “Wracając do siebie. 16 lekcji, które pomogą Ci w Twojej podróży do siebie”:

One Comment Add yours

  1. Agnieszka pisze:

    Bardzo dziękuję-powoli, powoli ale wracam do siebie-niby ta sama a jednak inna -dojrzała mądrością tragicznych chwil-polubiłam te czwartkowe wieczory.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *