Słowo klucz: intuicja

Rzadko mnie zawodzi. Przez wiele lat, w wielu sytuacjach uciszałam jej głos. Potem zaś okazywało się, że moje przeczucia były trafne. Odzywa się niespodziewanie, nagle. Zawsze jest bardzo intensywna, choć nie umiem opisać czym właściwie jest. Lubię nazywać ją podszeptem duszy. Kompilacją czegoś bardzo emocjonalnego i logicznego zarazem. Intuicja. Moja siła i mądrość, moje wsparcie….

Puść wolno…

Niespodziewanie odcięło nas od prądu, a co za tym idzie – mnie od pracy, syna zaś od szkoły zdalnej. Co więcej, krótka rozmowa z infolinią rozwiała wszelkie moje nadzieje na jego szybki powrót. To większa awaria, zatem przerwa w dostawie prądu miała potrwać jeszcze minimum 4 godziny. Zamknęliśmy komputery zszokowani. Jesteśmy offline. A przy okazji…

Słowa, które zmieniają życie

Literatura zajmuje w moim sercu szczególne miejsce. Książki towarzyszą mi od najmłodszych lat – już jako mała dziewczynka z chęcią sięgałam po nie, aby udać się w wyjątkową podróż do krainy wyobraźni. Moja kolekcja książek jest bardzo duża, zajmuje już osobny pokój, gdzie moje zbiory dostojnie piętrzą się na regałach. Są nie tylko źródłem inspiracji,…

Blisko, bliżej, najbliżej siebie

Nikt nie pisze, nikt nie dzwoni. Nikt nic nie mówi. Nic się nie dzieje. Nie docierają do mnie żadne wiadomości – ani dobre, ani złe. Bezruch. Cisza tak głęboka, że aż dzwoni w uszach. Wiatr leniwie zaczepia firankę przez uchylone okno. Leżę na łóżku wpatrzona w sufit. Czytam w swoich myślach. Przyglądam im się uważnie,…

4 kroki do szczęśliwszego życia

Jest 5 rano. Miarowy oddech śpiącego jeszcze domu przypomina mi, dlaczego tak bardzo lubię wstawać o świcie. Mój czas. Godzina tylko dla mnie, gdy nikt nic ode mnie nie chce, bo wszyscy jeszcze śpią. Po cichu przygotowuję kawę, siadam do biurka i zaczynam pisać. Jedyne dźwięki, jakie mi towarzyszą to radosne trele ptaków, które wstały…

Moc małych rzeczy

(Tekst pojawił się jako mój felieton w serwisie Anywhere.pl) Zawieszam się na chwilę. Między jednym zdaniem, które wytrwale wystukuję na klawiaturze a drugim – mój wzrok bezwiednie wędruje w stronę okna. Tam – na wielkim, starym drzewie, które wyciąga gałęzie do moich okien – przysiadł kopciuszek. Nie chodzi mi oczywiście o dziewczynkę z bajki, lecz…