Wyjdź z cienia!

Nigdy nie umiałam walczyć o siebie. Nie lubiłam się „wychylać”, wygłaszanie własnego zdania przerażało mnie – mogę przecież zostać odrzucona, wykpiona, ktoś może zarzucić mi, że się mylę (nawet wtedy, gdy miałam pewność, iż tak nie jest). Pamiętam te czasy w szkole, gdy wiedziałam, lecz nie potrafiłam podnieść ręki. Robił to zawsze ktoś inny, ja…

Intuicja. Głos z głębi Ciebie.

Rzadko mnie zawodzi. Przez wiele lat, w wielu sytuacjach uciszałam jej głos. Potem zaś okazywało się, że moje przeczucia były trafne. Odzywa się niespodziewanie, nagle. Zawsze jest bardzo intensywna, choć nie umiem opisać czym właściwie jest. Lubię nazywać ją podszeptem duszy. Kompilacją czegoś bardzo emocjonalnego i logicznego zarazem. Intuicja. Moja siła i mądrość, moje wsparcie….

Pójdźmy razem… [ĆWICZENIE]

Czy wiesz, że pisanie oswaja nasze emocje, pomaga uporządkować odczucia, pozwala na głębsze wejrzenie w siebie? Przelewając nasze myśli na papier w sposób spontaniczny, mamy szansę na prawdziwy, głęboki kontakt z samą sobą. Takie pisanie jest jak szczera rozmowa, jak wyznanie. Daje siłę, radość i oczyszczenie. Dziś chciałabym zaprosić Cię do wspólnego ćwiczenia intuicyjnego pisania….

Zmień perspektywę…

Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów – powiedział kiedyś Albert Einstein. Istotą zmiany jest przede wszystkim zmiana perspektywy, inne spojrzenie, znalezienie innego sposobu. Trudno przecież zmienić coś, nie zmieniając niczego. A jednak często o tym zapominamy. Wiele razy w życiu złapałam się na tym, że bardzo chcąc coś zmienić, przełamać jakiś…

Słowo klucz: intuicja

Rzadko mnie zawodzi. Przez wiele lat, w wielu sytuacjach uciszałam jej głos. Potem zaś okazywało się, że moje przeczucia były trafne. Odzywa się niespodziewanie, nagle. Zawsze jest bardzo intensywna, choć nie umiem opisać czym właściwie jest. Lubię nazywać ją podszeptem duszy. Kompilacją czegoś bardzo emocjonalnego i logicznego zarazem. Intuicja. Moja siła i mądrość, moje wsparcie….

Puść wolno…

Niespodziewanie odcięło nas od prądu, a co za tym idzie – mnie od pracy, syna zaś od szkoły zdalnej. Co więcej, krótka rozmowa z infolinią rozwiała wszelkie moje nadzieje na jego szybki powrót. To większa awaria, zatem przerwa w dostawie prądu miała potrwać jeszcze minimum 4 godziny. Zamknęliśmy komputery zszokowani. Jesteśmy offline. A przy okazji…